|
kultura bez tabu jest kwadratowym kołem
Blog > Komentarze do wpisu
A Study in SherlockSPOJLERY. Wszyscy, którzy nie widzieli „A Scandal in Belgravia”, sio i wrócić, jak nadrobicie.
Ok, czyli po półtora roku, które fandom spędził z zapartym tchem na basenie, Jim Moriarty wyszedł, bo dostał ofertę ciekawszą niż zostanie rozerwanym na kawałeczki przez swoją bombę? Thanks for nothing, Moffat. niedziela, 08 stycznia 2012, fabulitas
TrackBack
Komentarze
ratyzbona
2012/01/08 19:13:30
Nie wiem czy Sherlock bedzie się wypierał posiadania przyjaciół w psach czy w następnym odcinku ( trudno orzec po trailerach). Co nie zmienia faktu, że twoje uwagi podobają mi się strasznie. Rozwiązanie sceny na basenie moim skromnym zdaniem jest spójne z charakterem Moriartego - przynajmniej tego z serialu. poza tym - po półtora roku na tym basenie czy można nam było zaoferować cokolwiek co sprostałoby naszym oczekiwaniom?
2012/01/08 19:34:34
Swoją drogą to czy tylko mnie Adler i Moriarty w tej wersji mocno kojarzą się z Catwoman i Jokerem?
2012/01/08 19:37:41
@ fabilutas: Czapki z głów :)
@ Ausir: sama bym na to nie wpadła, ale jak już to powiedziałeś, to momentalnie pomyslałam "No przecież!" 2012/01/08 23:45:08
@ausir
+10. Faktycznie, skojarzenie genialne. Ale ja nie o tym chciałam, tylko o tym: @Na początku drugiego sezonu wokół Sherlocka jest już mała rodzina John, Sherlock, Lestrade, Molly i pani Hudson spędzają razem święta, John i Mycroft dbają o to, żeby Sherlock nie wrócił do nałogu etc. Czytałam dzisiaj notkę, której autorce brakowało mniej więcej trzech epizodów pomiędzy "The Great Game" a "A Scandal in Belgravia", by wyjaśnić to przejście Sherlocka od socjopaty do człowieka, który urządza przyjęcie bożonarodzeniowe. A przecież to nie on, pewnie John i pani Hudson go zmusili, ozcywiscie dla jego dobra - widać to zresztą dokładnie, gdy mruczy pod nosem "Och, a teraz wszyscy składają sobie życzenia, jak uroczo!" Trochę jednak nie podoba mi się kierunek, który obrał Moffat w tym sezonie, pokazanie ludzkiej strony Sherlocka - zastanawiam się, jakie w związku z tym powody będą nim kierowały podczas decyzji w ostatnim odcinku. Na szczęście trzeci sezon jest potwierdzony. 2012/01/09 00:13:40
@Zwierz
Jeśli się nie mylę, to jednak w tym. Zaraz będę oglądać. @Alex No nie on, nie on urządził przyjęcie, ale na nie pozwolił i nie zamknął się w ramach protestu w swojej sypalni. Nie powiedziałabym, że było jakieś gwałtowne przejście - przecież w pierwszej części Sherlock bardziej niż chętnie mówi o Johnie per przyjaciel (i interpretować można to różnie - albo że chce pokazać dawnemu znajomemu, że teraz ma przyjaciół, albo że mały chłopiec, który nigdy nie miał przyjaciół, nareszcie kogoś znalazł i jest z tego powodu po swojemu szczęśliwy) a w The Great Game już jasno widać, że mu zależy na Watsonie. A co się stanie za tydzień, któż to wie. |
|